Call of Duty: Ghosts vs Battlefield 4

Call of Duty: Ghosts vs Battlefield 4

Call of Duty: Ghost oraz Battlefield 4 to dwa gorące tytuły, które tej jesieni trafią na sklepowe półki. Między nimi rozegra się decydujące starcie o tytuł najlepszej strzelanki roku. My staramy się odpowiedzieć, która kontynuacja przebojowych gier FPS jest lepsza.

Sprawdzimy tryby pojedynczej kampanii, grę multiplayer oraz specyfikację i aspekty techniczne obu tytułów. Po tej dogłębnej analizie dowiecie się, czy warto skusić się na kolejną odsłonę Call of Duty, czy też czwartą część serii Battlefield.

Kampania: Epicka historia czy zwykła gra?

Zarówno w przypadku Call of Duty, jak i Battlefield liczy się przede wszystkim tryb multiplayer. Nie można jednak zapominać o kampaniach dla pojedynczego gracza. W przypadku ostatniej odsłony Call of Duty Black Ops 2 mieliśmy do czynienia z tradycyjną fabułą, podobnie jak w innych częściach serii. Natomiast w Battlefield 3 twórcy postanowili okroić historię do minimum. Jak jest w przypadku tegorocznych tytułów?

Już podczas czerwcowych targów E3 w Los Angeles dowiedzieliśmy się, że fabuła CoD: Ghosts została osadzona w niedalekiej przyszłości. Stany Zjednoczone zostały zaatakowane przez Wenezuelę oraz jej sojuszników z Ameryki Południowej. Tym samym USA utraciły swój status najpotężniejszego mocarstwa na świecie. Gra obrazuje chaos i zniszczenie panujące w dawnym amerykańskim imperium. Sama armia organizuje się w małe frakcje, które mają walczyć z nowym wrogiem.

Oczywiście naszym celem jest przywrócenie dawnej świetności Stanom Zjednoczonym Ameryki Północnej. Naszym wiernym towarzyszem w tej przygodzie będzie owczarek niemiecki. Historię tę można więc opisać jako amerykańską wersję “Czterech pancernych i psa”. Sama fabuła nie jest nadzwyczajna, to właśnie obecność czworonoga sprawia, że gra jest dość oryginalna.

Jeszcze słabiej wygląda historia, którą chcą nam opowiedzieć twórcy Battlefield 4. Naszym bohaterem jest Daniel Recker, członek ekipy Tombstone. Odkrywa on, że Generał Cheng sprzmierzył się z Rosjanami, aby dokonać zamachu na terenie Chin. Nasz bohater przy pomocy CIA ma ocalić Państwo Środka od ataku.

Obie historie to futurystyczne wizje przyszłości. Nie ma tutaj rekonstrukcji wydarzeń historycznych, tak jak to miało miejsce w poprzednich częściach. Z pewnością nowe historie będą spektakularne i świetnie przedstawione. Trudno nas jednak dziś czymś zaskoczyć. Dlatego najważniejszy będzie jednak tryb multiplayer.

Multiplayer: majestatyczna rozgrywka

Zarówno twórcy Call of Duty: Ghosts, jak i Battlefield 4 poświęcili wiele uwagi trybowi multiplayer. To on jest głównym powodem, dla którego kupujemy obie gry. Warto zobaczyć różnicę w obu tytułach i zdecydować się, która z gier jest ciekawsza.

Call of Duty: Ghosts pozwala na te same tryby rozgrywki, co w poprzednich częściach. Wprowadzono jedynie lekkie modyfikacje, przez co tytuł wydaje się być bardziej kompletny, niż Black Ops 2.  Naszą uwagę przyciąga zupełnie nowy system przywilejów oraz drużyny. Teraz będziemy mogli koncentrować się na grze zespołowej lub zdecydować się na rozgrywkę solo. To ciekawe elementy, które powinny zachęcić do rozgrywki wszystkich fanów serii.

W Battlefield 4, też znajdziemy klasyczne tryby gry i kilka nowości. Na szczególną uwagę zasługują takie elementy rozgrywki jak Levolution oraz tryb pilota. Funkcja Levolution pozwala na modyfikowanie map do gry wieloosobowej nawet w trakcie gry. To pozwala na większą różnorodność i nieprzewidywalność. Tryb pilota został natomiast znacząco rozbudowany. Gracz ma większą kontrolę i więcej możliwości. Może wykorzystać swoją uprzywilejowaną pozycję.

W obu trybach Multiplayer dodano kilka miłych dodatków, choć nie ma tutaj mowy o rewolucji. Fani obu tytułów powinni być jednak zachwyceni. Nowe odsłony zapewnią kolejne godziny niezapomnianej rozgrywki.

Technikalia: coraz bliżej next-gen

Nowe gry debiutują w momencie, gdy świat oczekuje nowych konsol. Tytuły zresztą pojawią się na Playstation 4 oraz Xbox One. Czy to oznacza rewolucję w grafice? Niestety nie oczekujmy cudów.

CoD: Ghost otrzyma najnowszą wersję silnika graficznego IW Engine 5.0. Niestety zmiany w stosunku do 4.0 są nieduże. Grafika jest trochę lepsza, podobnie z wydajnością. Nie ma jednak mowy o fajerwerkach.

Więcej zmian doczeka się Battlefield. Tutaj rzeczywiście silnik Frostbite 3 daje o sobie znać. Różnica między 3 odsłoną gry jest zauważalna. Niestety najwięcej radości będą mieli posiadacze nowych konsol. Nawet na najmocniejszych komputerach nie doczekamy się takiej grafiki jak w przypadku next-genów.

W grafice wygrywa Battlefield. Ale graliśmy jedynie we wczesne wersję, więc do premiery może jeszcze się wiele zmienić.

Jeśli nie możecie się doczekać…

Battlefield 4 ma jeszcze jedną zaletę. Będzie można w nią zagrać wcześniej niż w Call of Duty: Ghost. I wcale nie chodzi o premierę, która odbędzie się tydzień wcześniej. Już od pierwszego października można cieszyć się wersją beta gry Battlefield. Twórcy CoD niestety nie ogłosili nawet daty premiery wersji beta. Oczywiście jeśli beta nie przypadnie graczom to gustu, to pewnie skuszą się oni na nową odsłonę Call of Duty.

Kwestia gustu?

Rywalizacja pomiędzy CoD, a Battlefield jest podobna do tej, jaką toczy FIFA z PES. Większość graczy już dawno wybrała jeden z tytułów, a inni grają w oba. Zapewne wy też macie już swoje własne typy i trudno będzie was zachęcić do zmiany zdania.

Przedstawiliśmy jednak wszystkie nowości i najważniejsze elementy obu gier. Teraz wybór należy do was.

Co wybieracie Call of Duty: Ghosts czy Battlefield 4?

Autorem artykułu jest Maria Baeta

  • Link Skopiowany!
Wczytywanie komentarzy