Nowiny

Najbardziej szalona saga o Spider-Manie, która, jak wielu sądziło, pojawiłaby się w ‘Brand New Day’

To komiksowa Saga Sześciu Ramion z numeru 100.

Najbardziej szalona saga o Spider-Manie, która, jak wielu sądziło, pojawiłaby się w ‘Brand New Day’

Randy Meeks

  • 1 sierpnia 2026
  • Zaktualizowany: 1 sierpnia 2026 13:37
Najbardziej szalona saga o Spider-Manie, która, jak wielu sądziło, pojawiłaby się w ‘Brand New Day’

Oglądając zwiastuny Spider-mana: Brand New Day, miałem absolutną pewność, widząc, jak Peter Parker się miota, że wrócą do jednej z moich ulubionych części serialu animowanego z lat 90.: do tamtego momentu, kiedy, wskutek usilnych badań, superbohater dorobił się sześciu ramion i coraz bardziej zamieniał się w pająka, w fabule godnej chorego horroru. Jednak ostatecznie, i choć według Toma Hollanda próbowali, uznali, że lepiej nie traumatyzować dzieci. No widzisz, jakby cokolwiek dla nas zrobili… Albo jakby w latach 70. nie mieli swojej porządnej dawki traumy, kiedy Peter Parker przestał być tym miłym przyjacielem z sąsiedztwa, by stać się potworem godnym najstraszniejszego body horroru.

Więcej ramion niż chęci do życia

Saga sześciu ramion, bo tak się ją nazywa, nie była żadnym zapychaczem, nic z tych rzeczy: zaczęła się w numerze, który był wtedy najważniejszym, do jakiego mogła dotrzeć jakakolwiek seria komiksowa. Czyli 100. Tam Stan Lee, z rysunkami Gila Kane’a, postanowił dopuścić się złośliwości jak mało kto: za legendarną okładką, na której pytano, czy to pająk czy człowiek, kryła się historia, w której Peter Parker, który przechodził przez jeden z najgorszych momentów swojego życia (a to już wiele mówi), przyjął serum, żeby pozbyć się mocy. Nawet nie wyobrażał sobie, że tak naprawdę okaże się, że jego pajęcze moce zaczną się mnożyć, aż z jego torsu wyrosną kolejne cztery ramiona!

Ostatecznie, po wymiganiu się od sesji zdjęciowej (to dopiero pech) i po starciu z Morbiusem i Jaszczurem, Peterowi udaje się wykorzystać krew żywego wampira, by wstrzyknąć ją zarówno sobie, jak i doktorowi Curtowi Connorsowi, i sprawić, że wszystko wraca do normy. Jednak w komiksie z serii Co by było, gdyby? zastanowiono się, co by się stało, gdyby poszedł dalej… I zaskakujące jest to, że dzięki swoim wzmocnionym mocom nie tylko ocaliłby życie Gwen Stacy, a do tego stałby się jednym z najważniejszych głosów na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Po raz kolejny podjął złą decyzję.

Możliwe, że jeśli jesteś dzieckiem lat 90., to wszystko nic ci nie mówi, ale w serialu animowanym z lat 90. miało to dużo większe znaczenie w zupełnie nowej wersji fabuły, w której przemiana wynika z tego samego ukąszenia pająka, tyle że po prostu niektóre moce rozwinęły się później. Z tymi sześcioma ramionami Spidey nie ma wyjścia i musi znów zmierzyć się z Morbiusem, Punisherem, a nawet z policją, podczas gdy zamienia się w potwora rodem z koszmarów: Man-Spidera. Czyli absolutnie obrzydliwego humanoidalnego pająka godnego wyspy doktora Moreau.

Moce Petera Parkera w aktorskich filmach nie przestają rosnąć w miarę jak dorasta, więc… Kto wie? Być może któregoś dnia uznają, że publiczność jest już dość dorosła, by pokazać nam sześć ramion Spideya albo, czemu nie, samego Man-Spidera w całej okazałości, jak wyjętego z wyobraźni Davida Cronenberga. Po tylu ciosach przez te wszystkie lata my, fani Spider-mana, też zasługujemy na to, żeby być szczęśliwi, nie?

Najnowsze artykuły

Ładowanie następnego artykułu

Zalogowano do Softonic jako