Nowiny
Hasbro przedstawia swoją mapę drogową Dungeons & Dragons na 2027 rok i jest ona równie ekscytująca, co niepokojąca
Powrócą Dragonlance i Dark Sun, ale zmieni się model wydań

- 1 sierpnia 2026
- Zaktualizowany: 1 sierpnia 2026 14:27

Ten weekend trwa Gen Con 2026 i właśnie tam odbyło się bardzo ważne wydarzenie dla fanów Dungeons & Dragons: Vision Keynote. Na tym wydarzeniu Wizards of the Coast zaprezentowało przyszłość Dungeons & Dragons na 2027 rok, przy okazji zarysowało, czego możemy się spodziewać w przyszłości gry nawet poza tymi datami. Nawet jeśli wszystko, co o tym wiemy, to z natury rzeczy tylko kilka bardziej mglistych linijek.
I choć zwykle tego rodzaju wydarzenia są czystym świętowaniem, tym razem pozostawiły mieszane uczucia. Choć jest co świętować, są też rzeczy, które trzeba przetrawić i zobaczyć, jak się rozwiną. Powrót do znanych światów i zapowiedź interesujących dodatków idą w parze z kilkoma ogłoszeniami, które przybliżają Dungeons & Dragons do niedawnych polityk wydawniczych Magic: The Gathering. I to niesie ze sobą rzeczy, które niekoniecznie zachwycą graczy.
Powrót do klasyków, nawet tych, o których nie wiedziałeś
Jedną z najbardziej uderzających zapowiedzi było Dungeons & Dragons Icons. To oznacza powrót tak ukochanych światów jak Dragonlance czy Greyhawk, starsi fani będą mogli wreszcie wrócić do tego, co kiedyś było najbardziej znaczącymi ikonami Dungeons & Dragons. To obejmuje także The Legend of Drizzt w kampanii poświęconej najsłynniejszemu mrocznemu elfowi w historii.
Choć najbardziej uderzający powrót to był, bez dwóch zdań, Dark Suns. Nazywając go światem, który się przetrwa, a nie światem, który się ratuje, potwierdzili już jedną z rzeczy najważniejszych dla jego fanów: będzie przeznaczony wyłącznie dla dorosłych. Dosłownie. Potwierdzając nagość, przemoc, seks i wulgarny język, wrócimy do settingu, w którym brutalność czai się za każdym rogiem i, co też ważne, dostaniemy też psioników aż do 20 poziomu.
Z drugiej strony nie znaczy to, że porzucają całą resztę. Bo ogłosili, że niektóre zewnętrzne firmy zaczną pracować nad książkami do części ich najbardziej znanych settingów. W 2027 zobaczymy książki o Ravenlofcie od Ghostfire Gaming, o Eberronie od Visionary Production Design i o Forgotten Realms od Kobold Press, próbując w ten sposób zająć się wszystkim, na co dziś nie mają zasobów.
Bo co samo Wizards of the Coast zrobi w 2027? Przyniesie nam Azeroth. Bo ich wielkim settingiem roku będzie seria książek przenoszących świat World of Warcraft do Dungeons & Dragons. Już dostępne w przedsprzedaży, dodadzą 11 nowych gatunków, 6 nowych podklas i 3 zaktualizowane, ikoniczne lokacje z gry oraz część najbardziej znanych postaci z uniwersum Warcraft.
Podejście, które może być problematyczne
Ale jeśli wejście World of Warcraft do Dungeons & Dragons coś zapowiada, to coś jeszcze większego. I nie mówimy o Star Wars, które już zapowiedziało, że pojawi się w 2027 roku jako największa premiera roku. Chodzi o Universe Beyond: książki kampanijne oparte na markach firm trzecich. Nawiązując współpracę z rozmaitymi uniwersami, nie zawsze fantasy, z którymi dalej będą rozszerzać uniwersum Dungeons & Dragons.
To podejście nie wzbudziło entuzjazmu, bo Universe Beyond już istnieje w Magic: The Gathering, drugiej wielkiej grze Wizards of the Coast, i przyniosło grze niezbyt pozytywny rezultat. Przez co większość nowych materiałów do gry stanowią współprace, gros własnych uniwersów zostało zepchnięte na drugi plan. W rezultacie daje to kolekcje, które często nie pasują do tonu gry i które, na dodatek, dla dużej części fandomu sprawiają wrażenie, jakby nie dorównywały standardom gry.
Ze strony Wizards of the Coast obiecano, że w przypadku Dungeons & Dragons będą to same hołdy dla tych franczyz i ich fandomów, ale to samo mówiono też o Magic: The Gathering.** I przyznali też, że są świadomi, iż Universe Beyond nie cieszy się popularnością wśród fanów gry, nawet jeśli to nie powstrzyma ich przed dalszym wypuszczaniem przynajmniej tylu kolekcji, co tych osadzonych we własnym uniwersum. Nic więc dziwnego, że fani Dungeons & Dragons reagują na to podejście sceptycyzmem.
To nie znaczy, że musi to być złe. Ale Wizards of the Coast musi udowodnić, że będzie traktować Dungeons & Dragons z czułością i że potrafi przekonać swoją publiczność, iż Universe Beyond naprawdę nie wpłynie na pracę, którą wykonali do dziś. Jeśli im się to uda, wtedy na Vision Keynote były same dobre wiadomości na przyszłość. Ale póki nie dowiemy się, co się wydarzy, obok entuzjazmu fanów gry i jej przyszłość budzi pewien sceptycyzm.
Najnowsze od Álvaro Arbonés
- Uniwersum Marvela trafia do Magic: The Gathering, tym razem z wielkim rozmachem
- Quake otrzymuje nowy dodatek z okazji 30. rocznicy.
- Frank Miller ma nowego ulubionego Spider-Mana i jest nim ten z Brand New Day
- We wrześniu na Steam trafi klasyczna gra wideo, którą do tej pory można było kupić tylko na DVD
Również może Cię zainteresować
NowinyWszystkie odcinki ocenzurowane przez Disney Channel ze swoich najbardziej lubianych seriali… z większym lub mniejszym uzasadnieniem
Czytaj więcej
Nowiny5 świetnych seriali, które mogły ci umknąć i które warto nadrobić latem
Czytaj więcej
NowinyIndiana Jones wraca! I nie, Harrison Ford nie ma z tym projektem nic wspólnego
Czytaj więcej
NowinyJuż wiemy, kiedy dostaniemy „Michael 2”, i będzie to wcześniej, niż myślisz
Czytaj więcej
NowinyW Los Angeles jest mężczyzna mieszkający wewnątrz reklamy i tylko nieliczni wiedzą, jaki film promuje.
Czytaj więcej
NowinyMamy nowego Cyklopa dla X-Menów i jest po prostu idealny
Czytaj więcej