Unia Europejska chce wymusić na Google kolejne zmiany dotyczące prawa do bycia zapomnianym

Unia Europejska chce wymusić na Google kolejne zmiany dotyczące prawa do bycia zapomnianym

Jeszcze w maju tego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wymusił na Google wprowadzenie tzw. prawa do bycia zapomnianym. Dzięki temu, użytkownicy wyszukiwarki mogli zażądać od amerykańskiej korporacji, by ta usunęła z wyników wyszukiwania informacje na ich temat. Niestety, usunięcie wyników wyszukiwania za pomocą specjalnego, stworzonego przez Google narzędzia, dotyczyło tylko samej Europy. Teraz politycy chcą wymusić, by usuwanie linków o danej osobie dotyczyło globalnych wyników.

W praktyce wygląda to tak, że jeśli Google usunie w wynikach wyszukiwania linki dotyczące naszej osoby na Google.pl, to wciąż one mogą być widoczne na Google.com czyli globalnej wersji strony. Sprawia to, że prawo do bycia zapomnianym nie jest egzekwowane należycie. Wkrótce przedstawiciele Unii Europejskiej i Google będą prowadzić negocjacje, by usługa usuwania linków obywateli Unii Europejskiej była egzekwowana na całym świecie.

To jednak nie jedyne ostatnio kłopoty Google z europejskim rządem. Obecnie politycy pracują też nad projektem, który miałby zmniejszyć monopol popularnej wyszukiwarki internetowej. Wszystko dlatego, że Google może promować w wynikach wyszukiwania firmy, produkty lub usługi od swoich reklamodawców. Unia Europejska chce, by korporacja z Mountain View oddzieliła na starym kontynencie usługi dostarczania wyszukiwania i wyświetlania reklam. W praktyce może to oznaczać rozdzielenie firmy na dwie części.

Dla wielu użytkowników internetu różnica pomiędzy obiektywnymi wynikami wyszukiwania, a reklamami, które się w nich znajdują, jest nie do zauważenia. Unia Europejska chce wymusić, by Google umiejętnie oddzielał bezpłatną, naturalną treść wyszukiwarki od tej płatnej.

Warto też przypomnieć, że to kolejne kłopoty, w jakich znalazła się firma tworząca najpopularniejszą wyszukiwarkę internetową świata. Ostatnio twórcy przeglądarki Firefox, Mozilla Foundation, zamienili domyślny silnik wyszukiwania z Google na Yahoo. Na razie dotyczy to tylko rynku amerykańskiego. Także Apple zrezygnuje prawdopodobnie z używania Google’a w przeglądarce internetowej Safari.

Wygląda więc na to, że Google przeżywa ostatnio naprawdę ciężkie czasy. Jednak dla użytkowników to raczej dobra nowina.

Źródło: TheNextWeb, BBC

Zobacz także:

9 wskazówek, jak chronić swoją prywatność w sieci

Jak usunąć wyniki wyszukiwania w Google

Obserwuj @PawelKanski na Twitterze

Wyświetl wszystkie komentarze
Wczytywanie komentarzy

Najnowsze artykuły

Ranking pobranych aplikacji